Jak podaje Wikipedia, „teaser to potoczne, wywodzące się z języka angielskiego, określenie zwiastuna filmu, gry komputerowej itp., nad którym/którą trwają prace. Teasery zawierają informacje o tym, co będzie zawierał w sobie produkt po jego ukończeniu”. Nie jest to do końca prawda, bo tak naprawdę teasery to skrócony przegląd nawet oficjalnie istniejących już materiałów. I nie tylko filmowych. 

Z perspektywy promocji muzyki teasery to bardzo fajna rzecz. Z pewnością wielokrotnie z nich korzystałeś, kiedy przymierzałeś się do zakupu przez internet płyty ulubionego artysty. Potocznie określane mianem „szortów”, teasery utworów / albumów wymyślono po to, aby dać potencjalnym odbiorcom szansę zapoznania się z produktem jeszcze przed decyzją o dokonaniu zakupu. Tyle tylko, że przy takim podejściu teaserów nie da się wykorzystać w żaden inny sposób.

Przeanalizujmy wady takiego rozwiązania. Teasery są często surowym wycinkiem 30 sekund materiału, bez jakiejkolwiek obróbki, co z góry przekreśla ich zastosowanie w innych celach. A przecież można opracować teaser utworu tak, aby przy założeniu że będzie trwał minutę, posiadał wyraźny początek i koniec. Wówczas staje się samodzielnym materiałem, który można przekazać fanom w celu zastosowania np. w charakterze dzwonka w telefonie komórkowym!

Ponieważ najbardziej nośnym elementem utworu jest refren (wszakże ludzie z reguły nie potrafią powtórzyć zwrotki, ale refren mają opanowany do perfekcji), tworzony przez nas teaser powinien zostać pozbawiony zwrotek i instrumentariów. Należy zachować w nim tylko to, co charakterystyczne jest dla danego utworu, pilnując jednocześnie czasu trwania.

Teasery utworów możesz umieścić na You Tube, a także podzielić się nimi z promotorami, dziennikarzami muzycznymi, bez konieczności wysyłania im całej płyty. Teasery skonstruowane w przemyślany sposób będą również rewelacyjnym uzupełnieniem Twojej strony internetowej.

Jak pokazałem, przy minimalnym wysiłku na horyzoncie pojawiają się możliwości nowych zastosowań pozornie nic nie znaczących rzeczy. Można
oczywiście wyrzucać dziesiątki tysięcy złotych na promocję, ale nie każdego przecież na to stać, a dodatkowo w promocji muzycznej (i nie tylko muzycznej) chodzi właśnie o to, aby jak najmniejszym kosztem wypracowywać kreatywne, dobrze sprawdzające się rozwiązania. Do dzieła zatem!

Poniżej znajduje się wzorcowy teaser albumu „Jestem” Agaty Werner:

Źródło: www.oto-ja.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here